18 February 2017

WITH MY LOVE


Some Valentine's shots from my snapchat :) [Valentine's version of doggy filter, haha - too cute]

Cześć kochani! Jakoś ostatnio ogarnęło mnie strasznie duże lenistwo..Totalnie nic mi się nie chce! Mój ukochany umila mi moje odpoczywanie przynosząc codziennie mnóstwo prasy! Wczoraj prawie cały dzień sprzątałam moją garderobę [zrobię kiedyś o niej post jak wyglądała przed i jak wyglądać będzie po jej zapełnieniu]. Dzisiaj miałam w planach od rana wieszać na wieszakach ubrania i robić generalną selekcję co w niej pozostaje, a co wyjeżdża, ale moi rodzice w piątek postanowili do nas wpaść. Potrzebowali naszej pomocy, także wymyślili, że przyjadą i chwilę później siedzieli już w samochodzie, a co za tym idzie niecałe 2 godziny później byli już u nas [oczywiście nocowali]. Dzisiaj przez pół dnia Im pomagałam, w związku z czym garderoba jest nadal pusta.. Niedawno przyjechali do nas znajomi, a raczej rodzinka i zaraz siadamy do gier <3!

Hi loves! Somehow recently I feel tired and I'm sooo lazy.. I don't want to do anything! My beloved makes my resting very kind by bringing a lot of press! Yesterday almost all day I was cleaning my wardrobe [I'll make a post about that as it looked before and how it will look like when it's full]. Today I had in my plans from the morning hanging clothes on hangers and do a general selection of what stay in the closet and what goes out, but my parents on friday decided to visit us. They needed our help, so came up that they will come and a moment later they sat in the car and thus less than two hours later they were with us [obviously they spent the night in our apartment]. Today during half a day I helped them, therefore the dressing room is still empty.. Recently came to us our friends, actually family and in some minutes we sit and play games <3!

All newspapers shown above my boy brought me on friday! Now I know what to do..haha

16 February 2017

WARSAW


Jakiś czas mnie tutaj nie było :( Początkowo wynikało to z braku czasu, a przez ostatnie dwa dni bardzo źle się czułam [przeziębienie złapało mnie już przed weekendem i trzyma do teraz]. W sobotę byliśmy z rodzicami na Balu Walentynkowym. Niestety nie mam żadnych zdjęć - nie chcę tego komentować nawet... Zabawa się udała - przepięknie udekorowana sala, masa przepysznego jedzenia! Nic dodać, nic ująć <3 W niedzielę pojechałam z rodzicami do Warszawy na kilka dni, niestety bez mojego narzeczonego, gdyż musiał iść do pracy. Rodzice jechali w sprawach biznesowych i oczywiście w celu odwiedzenia mojej młodszej siostry. Ostatecznie wyjazd minął nam strasznie szybko na wspólnych zakupach [czyli na czymś co nasza damska trójeczka uwielbia!]. Byliśmy chyba w 6 galeriach, w outlecie, itp. Wieczory mieliśmy wykorzystać na wspólne spacery, ale jak wracaliśmy to po pierwsze byliśmy trochę zmęczeni, a po drugie pogoda, a właściwie temperatura nie zachęcała do wychodzenia na zewnątrz, także wieczorami oglądaliśmy TV :)

W związku z moim wyjazdem i nieobecnością postanowiliśmy z chłopakiem przesunąć Walentynki o jeden dzień i zamiast we wtorek świętowaliśmy to Święto w środę!

PS. Mam nadzieję, że podoba Wam się mały kolaż ze zdjęć - taka relacja całego wyjazdu w skrócie.

// I wasn't here for some time :( Initially this was due to lack of time and the last two days I felt very bad [cold caught me before the weekend and lasts until now]. On saturday we were with parents on Valentine's Ball. I do not have any pictures - I don't want to even comment this... We had fun - there was beautifully decorated hall, mass of delicious food! Nothing to add, nothing to remove <3 On sunday I went with my parents to Warsaw for a few days, unfortunately without my fiance, because he had to go to work. Parents were going for business and of course to visit my younger sister. Eventually trip passed us awfully fast on the joint purchasing [on that what our three ladies love!]. We were probably in 6 galleries, in outlet, etc. In the evenings we wanted to go on walks, but when we were coming back home firstly we were a little bit tired and secondly the weather, actually temperature didn't encourage to go out, so during the evenings we were watching TV :)

In connection with my departure and the absence we decided with my boyfriend to move the Valentine's Day to one day later and instead of tuesday we celebrated this holiday on wednesday!
BTW I hope you like the small collage of photographs - the short relation of our trip.

11 February 2017

WEDNESDAY

selfie before going / bag which I got for Birthday / kebab for the dinner

W środę po pracy mojego chłopaka pojechaliśmy na obiad. Tym razem padło na nasze ulubione kebaby. Po obiedzie w planach mieliśmy spotkanie ze znajomymi. Umówiliśmy się do pubu na planszówki. Udało nam się pograć w 5 gier planszowych [tajniacy słowa i obazki, Mamy Szpiega, Colt Express, a na koniec jakaś luźna gra typu ego]. Uwielbiam tego typu miejsca - zawsze można sobie najpierw przyjść pograć, zobaczyć czy dana gra nam się podoba i dopiero kupić! 

Wczoraj coś przeziębienie mnie złapało, ale dzisiaj jest już lepiej. Obecnie jestem w Bądkowie i szykuję się do wyjścia - za godzinę jedziemy z moimi i Bartka rodzicami na bal z okazji Walentynek :)

// On wednesday after my boyfriend's work we went for a dinner. This time we chose our favorite kebabs for dinner. After lunch we had plans to meet with friends. We agreed in the pub to play board games. We played 5 board games [tajniacy słowa & obrazki, Mamy Szpiega, Colt Express and at the end something loose like ego]. I love this type of place - you can always go there and first play, to see whether you like that game and then buy! Yesterday, I had a cold, but today I feel much better. I am currently in Bądkowo and now I am getting ready to go out - in an hour we are riding with my and Bartek's parents to the Valentine's Ball :)

Od lewej [gry]: Colt Express, Mamy Szpiega, Tajniacy - wszystkie do polecenia! 
// from the left [games]: Colt Express, Mamy Szpiega, Tajniacy - I recommend all of them!

NATIONAL PIZZA DAY


W czwartek był Międzynarodowy Dzień Pizzy! Oczywiście nikt nie musiał zmuszać mnie do celebrowania go! Tego dnia montowali mi Panowie garderobę, narzeczony był w Poznaniu w pracy, więc zmuszona byłam zamówić pizzę z dowozem :) Ciekawy jest fakt, ze od zawsze zamawiam/jem tylko pizzę Margaritę, czasem tylko dodaję do niej brokuły lub papryczki chili. Tym razem jednak skusiłam się na inną po tym jak Pani z Da Grasso wymieniła mi wszystkie pizze wegetariańskie. Zamówiłam Violę, naprawdę dobry wybór - ser, suszone pomidory, oliwki i rukola <33!

Po 3 miesiącach tworzenia/robienia i po całym czwartkowym dniu montowania w końcu mam swoją garderobę!! ❤️

// On thursday was National Pizza Day! Of course, no one had to force me to celebrate it! That day the men assembled me my wardrobe, my fiance was in Poznań at work, so I was forced to order a pizza with delivery :) Very interesting is fact that I always order/eat only pizza Margarita, sometimes I just add the broccoli or chilli peppers. This time, however, I tempted to different one after the woman from Da Grasso exchanged me all vegetarian pizzas. I ordered Viola, a really good choice - cheese, sun-dried tomatoes, olives and arugula <33!

After 3 months of creating/doing and after whole day - Thursday - of mounting finally I have my wardrobe!! ❤️

9 February 2017

CHILDHOOD

Parę zdjęć z mojego dzieciństwa / A few photos from my childhood:


Coś mnie dzisiaj wzięło na wspominki :) I tak sobie przeglądałam zdjęcia z okresu kiedy byłam małym dzieciaczkiem i postanowiłam Wam kilka z nich pokazać! Zdjęcia nie są w najlepszej jakość, gdyż są to kopie wywołanych zdjęć :( Ale najważniejsze, że w ogóle dało się je przerzucić z albumu na komputer. Na większości zdjęć jestem z młodszą siostrą, czasem pojawia się tata, a ostatnie zdjęcie pokazuje całą naszą rodzinę - od zawsze byliśmy podróżnikami 

Odpowiem tutaj na wszystkie komentarze i maile z zapytaniem o to 'jak mogę jeść kebaby i WieśMaci skoro niby jestem wegetarianką' oraz 'jak mogę pisać, że w przyszłości dopiero zacznę pomagać zwierzętom, a teraz mi się nie chce'. Po pierwsze nie wiem skąd w ogóle te pytania o fastfoody [LOL], skoro każdy chyba wie, że w dzisiejszych czasach można każdy rodzaj jedzenia, oprócz mięsa, zamówić lub zrobić bez mięsa!!!!!!! Jak ktoś nie wierzy to zalecam chociaż raz w życiu udać się na kebaba i we wszystkich takich lokalach w menu jest cena wegetariańskiego.....niby skąd skoro się nie da zrobić? hahahah, co do WieśMaca to zadzwońcie do McDonalda i zapytajcie czy jest możliwość kupienia bez obecności mięsa. A tak na marginesie taka ciekawostka, jak byłam w liceum czyli co najmniej 5,5 lat temu i zamawiałam hamburgery wegetariańskie [czyli takie same, tylko bez mięsa] to płaciłam więcej! Co do pomagania zwierzętom to proszę czytać ze zrozumieniem - chodziło o to, że w przyszłości ma się to odbywać na dużo większą skalę :) Obecnie oczywiście, że pomagam. Mam nadzieję, że odpowiedź jest satysfakcjonująca i nie zobaczę jutro w skrzynce kolejnego zapytania o to samo. POZDRO!

// Something took me today on the memories :) And so I looked through the photos from the period when I was a little babe and I decided to show a few of them! The pictures are not the best quality, coz these are the copies of induced photos :( But the main thing is that I could copy them from the album to my computer. On most pictures I'm with my younger sister, sometimes there is my dad, and the last picture shows our whole family - we have always been travelers

I am answering here to all the comments and emails asking about 'how can I eat kebabs and WieśMacs if I'm a vegetarian' and 'how can I write that in the future I will start helping animals and now I am not'. Firstly, I do not know where all these questions about fastfoods come from [LOL], everyone probably knows that nowadays any kind of food can be, in addition to meat, ordered or done without meat!!!!!!! As someone doesn't believe in this, I recommend at least once in her/his life to go for a kebab and in all the venues in the menu there is the price of vegetarian kebab.....so how is this possible? hahahah, about WieśMacs you can call McDonald's and ask whether it is possible to buy without the meat. And by the way the curiosity, when I was in high school that is at least 5,5 years ago and I ordered a veggie burger [that is the same, only without the meat] I have always paid more! If it is going about helping animals please read and understand - I meant that in the future it will be done on a much larger scale :). Today, of course, I help. I hope that the answer is satisfactory and I won't see tomorrow in the email box next question for the same. CHEERS!