23 February 2017

FAT Thursday


Dzisiaj jest jedno z moich ulubionych Świąt! - Tłusty Czwartek <3 Oczywiście świętowanie zaczęłam już dzień wcześniej - w środę. Akurat tak się złożyło, że w środę znowu moi rodzice nas odwiedzili także razem świętowaliśmy, haha! Dzisiaj po pracy mojego chłopaka specjalnie jechaliśmy do Wrzeszcza, żeby kupić najlepsze pączki w całym Gdańsku! Przy SKMce jest taka budka specjalizująca się właśnie w pączkach. Codziennie można kupić tam przeróżne pączki - z nadzieniem z białej czekolady, Raffaello, budyniem, świeżymi owocami, itp. Dzisiaj zjadłam około 14 pączków - dobrze, że nie jestem na jakiejś diecie, bo musiałabym chyba spędzić całą dobę na siłowni, żeby to zredukować :) Jedno jest pewne - ten dzień powinien trwać wiecznie! xoxo

// Today is one of my favorite holidays! - Fat Tuesday <3 Obviously I started celebration the day before - on Wednesday. Just so happened that on Wednesday my parents visited us again, so we celebrated together, haha! Today, after my boyfriend's work, we especially were going to Wrzeszcz to buy the best donuts in whole Gdańsk! Near the SKM station is the booth specializing in various donuts. Every day we can buy there all sorts of donuts - stuffed with white chocolate, Raffaello, pudding, fresh fruit, etc. Today I ate about 14 donuts - well, that's sooo good that I'm not on any diet, because I would have probably spend all day and even night in the gym to reduce this: ) One thing is certain - this day should last forever! xoxo

22 February 2017

VALENTINE'S DAY ♡


Dzisiaj post o tym jak spędziłam Walentynki w tym roku :) Jak już wiecie razem z chłopakiem obchodziliśmy je wyjątkowo tym razem 15 lutego. Generalnie plan na cały Walentynkowy dzień ustalony był już 2 tygodnie wcześniej. Ja z natury uwielbiam mieć wszystko zaplanowane! Tylko, żeby nie wyszło, że nie lubię spontanów - lubię, ale w życiu codziennym raczej wolę być zorganizowana. W związku z tym faktem, kiedy postanowiłam jechać do Warszawy musiałam przenieść rezerwacje na kolejny dzień - na szczęście nie było żadnego problemu i się udało :) Ze względu na to, że w tym roku ten dzień wypadł w środku tygodnia to musieliśmy liczyć się z pracą chłopaka. Także o 17 mieliśmy rezerwację do Buddha Lounge - indyjska restauracja. Dlaczego akurat tam? Ostatnimi czasy ciągle chodziliśmy do O.mandu, a wcześniej ciągle do Manekina, także tym razem chcieliśmy spróbować czegoś nowego. Obydwoje kochamy azjatycką kuchnie - stąd naszą ulubioną restauracją jest Thai-Thai - w związku z czym takiej też restauracji szukaliśmy. Przeczytałam parę opinii o owym miejscu [czego nigdy nie robię, haha] i wszystkie były pozytywne. Miejsce piękne, bardzo klimatyczne, znajdujące się na najpopularniejszej ulicy w Gdańsku Głównym na Starym Mieście. Jedzenie - miazga - można je porównać do tego z Thaia! Generalnie miejsce jest Indyjskie, ale serwuje jedzenie z różnych regionów Azji. Jako przystawkę mój narzeczony zamówił Jego ulubione sajgonki, a ja wegetariańskie pierogi [przepyszne!]. Jako danie główne ja wybrałam oczywiście jedzenie tajskie [Tofu w sosie Curry - moje ulubione], a chłopak próbował kambodżańskiego. Nie mogło się oczywiście obejść bez najlepszych na świecie chlebków z czosnkiem - Naan! Najlepszym i najpyszniejszym zaskoczeniem okazał się przysmak indyjski - jogurt mango <3  Po obiedzie pojechaliśmy do kina. Muszę się przyznać, że początkowo bardzo sceptyczne podchodziłam do filmu "Pięćdziesiąt twarzy Greya", nie byliśmy nawet w kinie na jedynce. Nie chciałam go obejrzeć przede wszystkim dlatego, że nie lubię takiej tematyki, ale jakieś parę miesięcy temu leciał na którymś z kanałów Canal+, a że akurat szukaliśmy czegoś do obejrzenia to postanowiliśmy zobaczyć. Film okazał się całkiem spoko, później gdzieś w internecie zobaczyłam trailer drugiej jego części i chciałam zobaczyć go w kinie. Szczerze mówiąc druga część bardziej mi się podobała niż pierwsza. Święto Zakochanych minęło nam bardzo szybko, ale za to było idealnie! <33

// Today's post is about how I spent Valentine's Day this year :) As you know, we celebrated together with my boyfriend this special holiday exceptionally this time on 15 of february. In general plan for the whole Valentine's Day was set already two weeks earlier. I naturally love to have all planned! It doesn't change the fact that I like to do spontaneous things, but in everyday life I rather prefer to be organized. Due to this fact, when I decided to go to Warsaw I had to move the reservations to the next day - fortunately there was no problem and it worked :) Because of the fact that this year that day fell in the middle of the week we had to reckon with boyfriend's work. So at 5 pm we had a reservation to Buddha Lounge - Indian restaurant. Why there? Recently we've visited all the time O.mandu, and earlier Manekin, so this time we wanted to try something new. We both love Asian cuisine - hence our favorite restaurant is Thai-Thai - and therefore we were looking for a similar restaurant. I read a few reviews about this place [which I never do, haha] and they were all positive. Beautiful place, very climate, located on the most popular street in the main Gdańsk in Old Town. Food - pulp - can be compared to that from the Thai - Thai! Generally, the place is Indian but it serves food from the different regions of Asia. As an appetizer, my fiance ordered his favorite spring rolls and I vegetarian dumplings [delicious!]. As a main course I chose of course Thai food [Tofu with the Curry sauce - my favorite], and my boy tried Cambodian food. Obviously it couldn't work without the world's best breads with garlic - called Naan! The best and the most tasteful surprise turned out to be an Indian delicacy - yogurt mango <3 After lunch we went to the cinema. I have to admit that initially I was very skeptical approached for the film "Fifty Shades of Grey", we were not even in the cinema on this. I did not want to see it first of all because I do not like that subject, but a few months ago it was on one of the channels of Canal +, and at that time we were looking for something to watch and we decided to see this. The film turned out to be pretty cool, later somewhere on the internet I saw the trailer for the second part and I wanted to see it in the cinema. Frankly I liked more second part than the first. Valentine's feast passed us very quickly, but it was perfect! <33


Pewnie chcielibyście wiedzieć co dostałam w Walentynki. Dwa ostatnie zdjęcia pokazują mój Walentynkowy prezent - MEGAAA!
// For sure you would like to know what I got on Valentine's Day. The last two pictures show my Valentine's Day gift - TOTALLY COOL!

18 February 2017

WITH MY LOVE


Some Valentine's shots from my snapchat :) [Valentine's version of doggy filter, haha - too cute]

Cześć kochani! Jakoś ostatnio ogarnęło mnie strasznie duże lenistwo..Totalnie nic mi się nie chce! Mój ukochany umila mi moje odpoczywanie przynosząc codziennie mnóstwo prasy! Wczoraj prawie cały dzień sprzątałam moją garderobę [zrobię kiedyś o niej post jak wyglądała przed i jak wyglądać będzie po jej zapełnieniu]. Dzisiaj miałam w planach od rana wieszać na wieszakach ubrania i robić generalną selekcję co w niej pozostaje, a co wyjeżdża, ale moi rodzice w piątek postanowili do nas wpaść. Potrzebowali naszej pomocy, także wymyślili, że przyjadą i chwilę później siedzieli już w samochodzie, a co za tym idzie niecałe 2 godziny później byli już u nas [oczywiście nocowali]. Dzisiaj przez pół dnia Im pomagałam, w związku z czym garderoba jest nadal pusta.. Niedawno przyjechali do nas znajomi, a raczej rodzinka i zaraz siadamy do gier <3!

Hi loves! Somehow recently I feel tired and I'm sooo lazy.. I don't want to do anything! My beloved makes my resting very kind by bringing a lot of press! Yesterday almost all day I was cleaning my wardrobe [I'll make a post about that as it looked before and how it will look like when it's full]. Today I had in my plans from the morning hanging clothes on hangers and do a general selection of what stay in the closet and what goes out, but my parents on friday decided to visit us. They needed our help, so came up that they will come and a moment later they sat in the car and thus less than two hours later they were with us [obviously they spent the night in our apartment]. Today during half a day I helped them, therefore the dressing room is still empty.. Recently came to us our friends, actually family and in some minutes we sit and play games <3!

All newspapers shown above my boy brought me on friday! Now I know what to do..haha

16 February 2017

WARSAW


Jakiś czas mnie tutaj nie było :( Początkowo wynikało to z braku czasu, a przez ostatnie dwa dni bardzo źle się czułam [przeziębienie złapało mnie już przed weekendem i trzyma do teraz]. W sobotę byliśmy z rodzicami na Balu Walentynkowym. Niestety nie mam żadnych zdjęć - nie chcę tego komentować nawet... Zabawa się udała - przepięknie udekorowana sala, masa przepysznego jedzenia! Nic dodać, nic ująć <3 W niedzielę pojechałam z rodzicami do Warszawy na kilka dni, niestety bez mojego narzeczonego, gdyż musiał iść do pracy. Rodzice jechali w sprawach biznesowych i oczywiście w celu odwiedzenia mojej młodszej siostry. Ostatecznie wyjazd minął nam strasznie szybko na wspólnych zakupach [czyli na czymś co nasza damska trójeczka uwielbia!]. Byliśmy chyba w 6 galeriach, w outlecie, itp. Wieczory mieliśmy wykorzystać na wspólne spacery, ale jak wracaliśmy to po pierwsze byliśmy trochę zmęczeni, a po drugie pogoda, a właściwie temperatura nie zachęcała do wychodzenia na zewnątrz, także wieczorami oglądaliśmy TV :)

W związku z moim wyjazdem i nieobecnością postanowiliśmy z chłopakiem przesunąć Walentynki o jeden dzień i zamiast we wtorek świętowaliśmy to Święto w środę!

PS. Mam nadzieję, że podoba Wam się mały kolaż ze zdjęć - taka relacja całego wyjazdu w skrócie.

// I wasn't here for some time :( Initially this was due to lack of time and the last two days I felt very bad [cold caught me before the weekend and lasts until now]. On saturday we were with parents on Valentine's Ball. I do not have any pictures - I don't want to even comment this... We had fun - there was beautifully decorated hall, mass of delicious food! Nothing to add, nothing to remove <3 On sunday I went with my parents to Warsaw for a few days, unfortunately without my fiance, because he had to go to work. Parents were going for business and of course to visit my younger sister. Eventually trip passed us awfully fast on the joint purchasing [on that what our three ladies love!]. We were probably in 6 galleries, in outlet, etc. In the evenings we wanted to go on walks, but when we were coming back home firstly we were a little bit tired and secondly the weather, actually temperature didn't encourage to go out, so during the evenings we were watching TV :)

In connection with my departure and the absence we decided with my boyfriend to move the Valentine's Day to one day later and instead of tuesday we celebrated this holiday on wednesday!
BTW I hope you like the small collage of photographs - the short relation of our trip.

11 February 2017

WEDNESDAY

selfie before going / bag which I got for Birthday / kebab for the dinner

W środę po pracy mojego chłopaka pojechaliśmy na obiad. Tym razem padło na nasze ulubione kebaby. Po obiedzie w planach mieliśmy spotkanie ze znajomymi. Umówiliśmy się do pubu na planszówki. Udało nam się pograć w 5 gier planszowych [tajniacy słowa i obazki, Mamy Szpiega, Colt Express, a na koniec jakaś luźna gra typu ego]. Uwielbiam tego typu miejsca - zawsze można sobie najpierw przyjść pograć, zobaczyć czy dana gra nam się podoba i dopiero kupić! 

Wczoraj coś przeziębienie mnie złapało, ale dzisiaj jest już lepiej. Obecnie jestem w Bądkowie i szykuję się do wyjścia - za godzinę jedziemy z moimi i Bartka rodzicami na bal z okazji Walentynek :)

// On wednesday after my boyfriend's work we went for a dinner. This time we chose our favorite kebabs for dinner. After lunch we had plans to meet with friends. We agreed in the pub to play board games. We played 5 board games [tajniacy słowa & obrazki, Mamy Szpiega, Colt Express and at the end something loose like ego]. I love this type of place - you can always go there and first play, to see whether you like that game and then buy! Yesterday, I had a cold, but today I feel much better. I am currently in Bądkowo and now I am getting ready to go out - in an hour we are riding with my and Bartek's parents to the Valentine's Ball :)

Od lewej [gry]: Colt Express, Mamy Szpiega, Tajniacy - wszystkie do polecenia! 
// from the left [games]: Colt Express, Mamy Szpiega, Tajniacy - I recommend all of them!